Język:

Rodzina(21) PKP-Ślęża - 20.08.2017


Kolejny 21 Rajd pn. "Rodzina na Szlaku" należy uznać za udany. Zapamiętamy go doskonale, bo przygód mieliśmy sporo, nieoczekiwanych, ale z happy endem.

Wyjechaliśmy z Lubina, jak zwykle przy rodzinnych rajdach, o godz. 8:00. Z Jaworzyny Śląskiej mieliśmy pociąg o godz. 10:07. Po drodze jednak, skończył się nam asfalt, most rozebrany, przejazd objazdem wąskimi drogami i jeszcze na koniec, gdy dotarliśmy wreszcie do Jaworzyny... Parowóz stał już na peronie, gotowy do odjazdu. Wielki płot i rów przy stacji uniemożliwił nam jednak przejście na peron. Stojąc przy siatce gwizdam, krzyczę i macham w kierunku pociągu. Nikt tego jednak nie zauważył, albo myślał że jakiś "pokręcony" człowiek, zobaczył pierwszy raz buchającą parę z lokomotywy i macha im serdecznie na pożegnanie. Pociąg z gwizdem ruszył, więc my szybko do autobusu i zaczynamy go gonić. W Świdnicy udaje się nam do niego wsiąść. 

A to pociąg, nie byle jaki. Weekendowy Pociąg Muzealny Czerwony Baron który umożliwia miłośnikom kolejowych podróży zwiedzanie 4 miejscowości – Jaworzyny Śląskiej, Świdnicy, Krzyżowej oraz Dzierżoniowa.

Skład ten, porusza się po najstarszym fragmencie tzw. Podsudeckiej Magistrali Kolejowej. Jej początki sięgają pierwszej połowy XIX w. W lipcu 1844 r. Towarzystwo Kolei Wrocławsko – Świdnicko – Świebodzickiej oddało do użytku linię łączącą Świdnicę z otwartą rok wcześniej linią kolejową Wrocław – Świebodzice. W następnych dekadach linia była wydłużana by uzyskać swój ostateczny kształt w 1876 r.

Skład pociągu tworzy lokomotywa parowa TKt48-18 z 1951 r. oraz 3 wagony osobowe serii Ci28 i Bi29 z lat 1928-1930. 

Siadamy bez biletów i podekscytowani ruszamy wagonem 3 klasy z 1930 r. z drewnianymi ławkami, przez Krzyżową do Dzierżoniowa. Przeżycia, warte 20 zł. Wróciły niektórym wspomnienia z lat 60 XX w., a dzieci miały super frajdę.

Kolejnym punktem naszego programu był szczyt Góry Ślęża (718 m n.p.m.). Z przełęczy Tąpadła żółtym szlakiem a potem, najpiękniejszym i zarazem trudniejszym niebieskim, przez Skalną Perć docieramy na szczyt. Zapoznajemy sie ze wszystkimi obiektami na szczycie i wracamy do Lubina.

Dzisiejszym chorążym była dziewczynka Iga, której serdecznie dziękujemy.

Kolejny etap 1 października w Góry Stołowe i Wambierzyce. Zapraszamy.

Piotr Socha

Przewodnik Sudecki